The Walking Dead: 400 Days – recenzja

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- 0 Flares ×

Seria „The Walking Dead” liczy sobie póki co dwa sezony. Wiemy też, że studio ma w planach kolejną, trzecią część tej przygodówki, choć pojawił się mini serial, opowiadający o przygodach jednej z bohaterek serialu o takich samym tytule, kobiecie imieniem Michonne. W sprzedaży znajdziecie także „The Walking Dead: 400 Days”, który jest dodatkiem do pierwszego sezonu gry studia Talltale Games i wzbogaca go  o dodatkowy rozdział. 

Fabuła dodatku DLC obejmuje pierwsze 400 dni po wybuchu epidemii Zombie i ukazuje pięć odrębnych, krótkich historii, których bohaterami jest pięć osób, które jak obiecują twórcy pojawią się w drugim sezonie owej przygodówki. Gra, a raczej rozdział jest dość krótki, a gracz poznaje tylko ledwie jakby wstęp do dalszych wydarzeń, poznając nieco Vince’a, Wyatt’a, Bonnie, Russell’a i Shel. Każdą z postaci łączy jedna wspólna cecha, chęć przetrwania i wielka wola życia.

Pod względem mechaniki „400 dni” niczym nie różni się od podstawowej wersji gry. Kolejny raz kierujemy bohaterami za pomocą klawiszy WSAD lub strzałek, a rozgrywka przeplatana jest zadaniami zręcznościowymi w postaci quick time eventów. Znów, na to jak potoczy się rozgrywka wpływają nasze wybory, ale w tym wypadku, to co z nich wynika, możemy śledzić dopiero w kolejnej, drugiej serii „The Walking Dead”. Istotą, tak jak w poprzedniej części są dialogi i wybory moralne, zaś na drugi plan odchodzą typowe dla gier przygodowych zagadki i zadania logiczne.

 

Graficznie gra przedstawia się tak samo jak pierwsza część i wykonana jest w komiksowo – rysunkowej grafice. Tworząc DLC, studio wspominało, że wybory dokonane w pierwszej odsłonie serii „The Walking Dead” będę rzutować na to, co wydarzy się w dodatku, ale nic takiego się nie zadziało, pomijając pewnego trupa, którego jeden z bohaterów spotyka na drodze. Podobnie jak „The Walking Dead” sezon pierwszy, tak i dodatek został przez grupę Graj Po Polsku spolszczony, dzięki temu mamy okazję zagrać w nią w ojczystym języku.  Zastanawiałam się nad podsumowaniem mojej krótkiej recenzji dotyczącej owego dodatku i muszę przyznać, że przychodzi mi to z wielkim trudem. „400 dni”, to nieco oderwany dodatek, który nie ma nic wspólnego z podstawową wersją gry, choć jest określany jako jej kolejny rozdział. Grając w nią natomiast jako oddzielną grę, bo tak też można, możemy czuć pewien niedosyt, bo pozycja jest bardzo krótka i prawdę powiedziawszy przechodzi się prawie sama, a jej rzetelnej oceny można pewnie dokonać dopiero po przejściu drugiego sezonu, jeśli oczywiście bohaterzy „400 dni” w nim się pojawią. Póki co moja ocena nie może być inna, czyli 7/10. 

Zalety: 

- grafika; 
– wybory; 
– nowe, ciekawe postacie; 

Wady: 

- zbyt krótka

The following two tabs change content below.
Blog pasjonatki gier logicznych i przygodówek. Bądź na bieżąco z przygodą!

2 comments on “The Walking Dead: 400 Days – recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *